Na Kończystą

Kończysto zajmuje 10 miejsce na liście najwyższych szczytów Tatr, jest przy tym stosunkowo łatwo dostępna. Mimo to turystów nie widuje się na niej często. Trudności niewielkie. 5,5 km, 870 m różnicy wzniesień— 3.45godz. Bez znaków. Od Schroniska Wielickiego (Sliezsky dom, 1667 m, d. 143c) dochodzimy d. 150 nad Batyżowiecki Staw (1.15 godz., -J.1 godz.), a następnie d. 150c na rozłożysty pd.-wsch. grzbiet Kończystej. Tu opuszczamy trasę „Magistrali” zwracając się w prawo i podchodząc w górę rozległymi zboczami po trawkach i piargach aż na pierwszy wyraźniejszy występ grzbietu (2277 m), który zwęża się dalej w skalistą grań. Granią postępujemy w dotychczasowym kierunku ok. 20 minut, po czym w dogodnym miejscu obniżamy się na lewo od niej i idziemy przez blokowiska mniej więcej poziomo ku pn., poniżej tzw. Pasternakowych Czub. Osiągnąwszy górną część płytkiego, zasłanego piargiem żlebu, kierujemy się nim ku górze na siodełko między 2 wierzchołkami szczytu. Głównym jest wierzchołek pd., zwieńczony groteskowym skalnym „Kowadłem”. Wierzchołek pn. jest nieco niższy, za to dostępny bez trudności. 5,5 km Kończysta (Konćistś, 2535 m). Od Batyżowieckiego Stawu 2.30 godz., od Schroniska Wielickiego 3.45 godz. Widok z wierzchołka jest — jak pisał J. Chmielowski — „bardzo rozległy i w ugrupowaniu swym nader piękny i zajmujący”. Zejść można dla odmiany wzmiankowanym wyżej piarżystym żlebem (w zimie zjazdy narciarskie) pod Przełęcz Stwolską i Doi. Stwolską wrócić do „Magistrali”.

Witaj na moim serwisie! Jestem pasjonatką gór, poprostu to uwielbiam, w górach czuje, że na prawdę żyję, dlatego postanowiłam przygotować stronę, która jest moim przewodnikiem dla tych którzy zaczynają swoją przygodę!